Translate

piątek, 31 maja 2013

Nie wzywaj mnie po imieniu... / Don't call my name...

 

Nie wzywaj mnie po imieniu
Nie krzycz w noc głęboką
Gdzie jestem zanurzona po czubek uszu
Nic nie widzieć nie słyszeć nie mówić
Nie smakować nie dotykać nie czuć
Pozbawiona zmysłów
nie odczuwam bólu istnienia
unoszę się
płynę
aż po horyzont
gdzie koniec wszystkiego
albo początek...

***
Don’t call my name

Don’t cry in the deep night

Where I’m dipped to the tips of the ears

Nothing to see to hear to say

Not to taste to touch to feel

deprived of the senses

I don’t feel the pain of existence

I’m floating

I'm swimming

Up to the horizon

Where is the end of everything
Or the beginning...


czwartek, 30 maja 2013

Zapach przeszłości... / The smell of the past...



Skrzypneły drzwi od szafy
Zapach przeszłości rozszedł się po pokoju
Zanurzam dłonie w kieszenie wspomnień
Tu kamyk z gór
Tam muszelka z plaży
Uschnięty liść z wędrówki po lesie
Wczoraj buduje jutro
Dziecko kreuje dorosłego
Od przeznaczenia nie uciekniesz
Choćbyś biegł najpredzej jak potrafisz
Można stopy skaleczyć
Włosy roczochrać
Ręce aż do ramion podrapać
Ale i tak spotka Cie nieuniknione
Nie bądź mądrzejszy od losu...

***


The capboard’s door has creaked
The smell of the past has spread across the room
I immerse my hands into the pockets of memories
Here is a stone from the mountains
There is a shell from the beach
The dry leaf from the wandering throughout the forest
Yesterday builds tomorrow
A child creates an adult
You can’t escape from the destiny
Even if you run the fastest you can
The feet might be hurt
Hair might be disheveled
The hands scratched up to arms
But unavoidable will meet you
Don't be cleverer than the fate.


środa, 29 maja 2013

Radosne dzieci... / Cheerful kids...




Skaczą dzieci wesoło
Śpiewają radośnie
Z czapką na bakier
Na gruszę się wspinają
Rwą owoce i dzielą się z innymi
Dumne z siebie ze nikt nie zauważył
Śmiech spontaniczny
Rozświetla ich buzie
Takie małe szczęście
A wypełnia całe serce
Ucz się od nich
Radować małymi promykami słońca...

***



Children are jumping cheerfully
Singing joyfully
With a hat askew
They climb up the pear tree
Pick up and share fruits with the others
Proud of themselves they remained unnoticed
Spontaneous laugh
Elucidates their faces
Such little happiness
But fulfill the whole heart
Let learn from them
To enjoy all tiny sunbeams...