Translate

wtorek, 30 kwietnia 2013

Kwiat niosący światło... / The flower carrying the sunshine...

Kto mnie zna ten dobrze wie, że moimi ulubionymi kwiatami są słoneczniki. Od zawsze! Na zawsze! Są takie pozytywne i antydepresyjne. Ufnie wyciągają szyje ku słońcu, które pieści je ciepłymi ramionami jak czuły rodzic.

Who knows me knows that my favorite flowers are sunflowers. Always! For ever! They're so positive and antidepressant. Trustfully, they stretch their necks towards the sun which pamper them with its warm arms like a loving parent.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Thomas Kinkade - Malarz Światła... / Thomas Kinkade - Painter of Light

To była miłość od pierwszego wejrzenia, gdy zobaczyłam obrazy Thomasa Kinkade któregoś dnia. Nieco monotematyczne, ktoś mógłby rzecz (Kinkade malował głównie domy), mają w sobie tyle ciepła, że chciało by się wejść w jego wyimaginowany świat i zostać w nim na zawsze. 

Jakie wrażenia wywierają na Was jego obrazy?

It was love from the first sight when I've seen Thomas Kinkade's paints one day. A bit monothematic, someone could say (Kinkade painted mostly houses), they are such warm that I'd like to come into his imaginary world and stay there forever.

What are your feelings of his pictures?




niedziela, 28 kwietnia 2013

Cytrynowa czapeczka... / The lemon wee hat...

Wydziergałam kolejna czapkę - tym razem cytrynkową :) Podoba mi się jej falisty brzeg...

I've just crocheted a new wee hat - the lemon one this time :) I like its wavy edge...


sobota, 27 kwietnia 2013

Co by było gdyby... / What if...

Takie zdjęcie kiedyś dostałam od kolegi. Zapowiada ono nowy film o Edynburgu. Bardzo jestem go ciekawa, bo zdjęcie jest bardzo intrygujące.

Rozpoznajecie to miejsce?

I got this photo from my friend. It announces a new movie about Edinburgh. I can't wait because the picture is very intriguing.

Do you recognise the place?

 

Gdybym miał maszynę przenoszącą w czasie...

If I had a time machine...

      

    

    


 
   

piątek, 26 kwietnia 2013

Kapelusze na pogodę i na deszcz... / Hats for the nice and the rainy day...

Ostatnio sporo szydełkuję, szydełkuję i szydełkuję. Zaczynam się uzależniać. Jest to doskonałe ćwiczenie cierpliwości, której mi bardzo brakuje. Najważniejsze to skończyć to, co się zaczęło.

Recently I've been crocheting, crocheting, crocheting a lot. I'm getting addicted to it. This is an excellent task to work on my patience which I've got lack of. The most important thing is to finish what has been begun.

Seledynowy kapelusik dla dziewczynki (8-10 lat)

A bright-green hat for a girl (8-10 year)

 

Fioletowy kapelusik ażurowy dla dziewczynki (8-12 miesięcy).

A purple transparent hat for a girl (8-12 months).

 

Zielony ażurowy kapelusik dla dziewczynki (8-12 miesięcy).

A green transparent hat for a girl (8-12 months).

 

Skarpeciak dla synka. Powstał bo Kubuś był zazdrosny, że jego siostry mają takie a on nie.

A sock toy for my son. It was made because Kuba was jealous that his sisters have ones but he doesn't.

 

Kiedy będzie 4 tysiące wejść na bloga bedzie kolejny konkurs. W losowaniu nagrody będą brały osoby które udzielą prawidłowej odpowiedzi i które są aktywne na forum, czyli piszą komentarze.

When we achieve 4,000 visits there will be another competition. The prize will be drawn from all the participants who give the correct answer and who are active on the blog, I mean leaving comments.

środa, 24 kwietnia 2013

Powołanie... / Vocation...

Powołaniem każdego człowieka jest kochanie, dawanie siebie całych dla innych i bycie kochanym. Bożym planem więc jest byśmy spotkali się w kochającej się wspólnocie przyjaciół i rodziny.

Chciałabym się tak zestarzeć jak ta para poniżej...

Vocation of every human being is loving, giving ourselves entirely to the others and being loved. God's plan's to gather together in the loving community of friends and family.

I'd like to age like the couple below did...


wtorek, 23 kwietnia 2013

Skarpeciaki... / Socks Toys...

Podążając za doświadczeniem koleżanek craftowiczek i blogowiczek postanowiłam uszyć swoje własne skarpeciaki. Dziewczynki od razu je polubiły i lalki wszędzie im towarzyszą. 

Bardzo mięciutkie są fajną przytulanką :)

Following other craft-makers and bloggers' experiences I've decided to make my own socks toys. Julia and Zofia've fallen in love with them at once and the girls are accompanied by them everywhere. 

Being very soft they're nice and cuddly :)


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Kwiaty i rękodzieło... / Flowers and crafts...

Wiosna za oknem i wiosna w domu. Lubie kwitnące kwiaty. Dają tyle radości!

There is the spring outside and at our home. I love blossoming flowers. They're so enjoyable!


Julia chciała spróbować co się stanie z kwiatkiem włożonym do niebieskiej wody. Różowa frezja zaczyna robić się niebieska.
 
Julia wanted to try what is going to happen to the flower put into the blue water. Pink freesia has been becoming blue.

 

Jakiś czas temu wróciłam do szydełkowania i powstała m.in. taka jagódkowa czapeczka dla noworodka. 
Słodka jest!

Some time ago I've back to crocheting again and made this blueberry wee hat for a newborn baby. It's so cute!

 

Tę syrenkę uszyłam dziewczynkom kilka lat temu. Bardzo lubią kiedy im robię zabawki :)

I sewed this mermaid a couple of years ago for my girls. They like when I make some toys for them :)

Długi spacer... / A long walk...

Wczoraj wybralismy się z koleżanką i jej dziećmi na długi, prawie 6-godzinny spacer. Oto fotorelacja z niego. 

Dla tych co znają Edynburg, wyruszyliśmy z Silverknowe i promenadą poszliśmy w kierunku Cramond, a stamtąd, wzdłuż rzeki Almond powędrowalismy do poletka, gdzie pasą się kucyki pony.

Yesterday, we went out together with our friend and her kids for a long, nearly 6-hour walk. This is some photo-story from our trip. 

For those who know Edinburgh, we had started at Silverknowe and then we were traipsing through the promenade towards Cramond, to go next along the Almond River to the field where we met the browsing  ponies.

 

Drzewo zakochanych...

The tree of lovers...




Po drodze nazbierałyśmy mnóstwo liści dzikiego czosnku znanego także pod nazwą "czosnek niedźwiedzi".
Zastanawiacie się po co nam on? Z liści dzikiego czsonku robi się przepyszne pesto.

On the way we picked up loads of leaves of the wild garlic, known also as "bear's garlic". Are you wandering why we need them? From leaves of the wild garlic you can get delicious pesto.

 


Wygląda apetycznie, prawda?

It looks nice, doesn't it?

sobota, 20 kwietnia 2013

Nie lękaj się... / No fears...

Only for today, I will have no fears. In particular, I will not be afraid to enjoy what is beautiful and to believe in goodness.

piątek, 19 kwietnia 2013

Opatrzność... / Good providence...

Only for today, I will firmly believe, despite appearances, that the good providence of God cares for me as no one else who exists in this world.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Carpe diem...

Kilka dni temu zmarł nagle mój znajomy z pracy, nasz główny szef. Miał 55 lat. Jego śmierć była dla nas wszystkich szokiem, bo w tym wieku sie nie umiera, ale żyć pełnią życia zaczyna. Moje wspomniania o nim są bardzo ciepłe i serdeczne. Był dobrym przewodnikiem i opiekunem.
Cieszę się Des że miałam okazję Cię poznać!

Spoczywaj w pokoju...

A couple of days ago our Chef Executive passed away in the age of 55. His death was very shocking for all Cyrenians' staff because people don't die in this age yet, they begin live their lives to the fullest instead. My memories of him are very warm and sincere. He was a good leader and guardian.
I'm glad I had the possibility to meet you, Des!

Sleep in peace...


Za ks. Twardowskim chciałoby się powiedzieć "Kochajmy ludzi bo tak szybko odchodzą", a filozofowie przypominają bym każdy dzień przeżyć tak, jakby był naszym ostatnim dniem.
Zatrzymaj się przechodniu...


According to the Polish poet father Twardowski I'd like to say: "Lets love people because they pass away so quickly" and philosophers remind to live each day like if it was the last day of my life.
Pull up passerby...

Plan dnia... / A plan for myself...

Only for today, I will make a plan for myself: I may not follow it to the letter, but I will make it. And I will be on guard against two evils: hastiness and indecision.


środa, 17 kwietnia 2013

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Życie duszy... / The life of the soul...

Only for today, I will devote ten minutes of my time to some good reading, remembering that just as food is necessary to the life of body, so good reading is necessary to the life of the soul.

niedziela, 14 kwietnia 2013

sobota, 13 kwietnia 2013

Szczęśliwym być... / To be happy...

Only for today, I will be happy in the certainty that I was created to be happy, not only in the other world but also in thin one.


piątek, 12 kwietnia 2013

Moja postawa... / My appearance...

Only for today, I will take the greatest care of my appearance; I will be courteous in my behaviour; I will not critize anyone; I will not claim to improve or to discipline anyone except myself.


czwartek, 11 kwietnia 2013

Tylko dzisiaj... / Only for today...

Motto na dzisiaj:

Motto for today:

Only for today, I will seek to live the livelong day positively without wishing to solve the problems of my life all at once.


wtorek, 9 kwietnia 2013

Prośba o komentarze... / The comments request...

Po liczbie wyświetleń widzę, że wiele osób odwiedza mojego bloga. Będzie mi miło jeśli zostawicie po sobie komentarz. Wielkie dzięki!

The counter shows that many of you visit my blog. It would be nice if you leave some comment. Many thanks!

Źródło... / The origin...

"All make their home in you." (Ps 87,7) 

 
Niekiedy życie musi człowieka sponiewierać, musi on sięgnąć dna poprzez doświadczenie wielkiego zła, aby otworzyć oczy i zechcieć powrócić do domu, do źródła którym jest Bóg...

Sometimes people must be totally devastated by their lives, they must rich the bottom of the sea experiencing a huge evil, to open their eyes and to have a will of returning home, to the beginning whom God is.

 
 Suszone róże też mogą być piękne.

The dried roses can also be beautiful.

Odważyłam się zrobić torbę na szydełku w cudnym kolorze morskim, którego niestety nie widać na zdjeciu.
Najbardziej podoba mi się w niej... guzik :)

I've dared to crochet a bag in an awesome colour of the sea, which sadly isn't shown well on the photo. I mostly like ... the button :)