Translate

wtorek, 25 grudnia 2012

Jeszcze trochę Poświatowskiej...

Trzymam w dłoni maleńki tomik wierszy Haliny Poświatowskiej, który towarzyszy mi od dawna. Poniżej kilka z jej wersów:


szukam cię w miękkim futrze kota
w kroplach deszczu
w sztachetach
opieram się o dobry płot
i zasnuta słońcem
- mucha w sieci pajęczej-
czekam...



ile lat mają twoje ręce
sękate drzewa
są wiosną
kiedy dotykają moich włosów

poprzez kruchość jesieni
przebija
zapach zbudzonych kłączy
szept ziemi

pośrodku suchych palców
tańczy kwietniowy wiatr
gnę
moją zieloną szyję

głębiej - ostre pragnienie
przywrzeć
skórą ciepłą
do twoich rąk



obiecywałam niebo
ale to nieprawda
bo ja cię w piekło powiodę
w czerwień - ból

nie będziemy obchodzić rajskich ogrodów
ani zaglądać przez szpary
jak kwitnie georginia i hiacynt
my - położymy się na ziemi
przed bramą czarciego pałacu

zaszeleścimy anielsko
skrzydłami o pociemniałych zgłoskach
zaśpiewamy piosenkę
o ludzkiej miłości

w promyku latarni
świecącej stamtąd
pocałujemy się w usta
szepniemy sobie - dobranoc
zaśniemy

rano - stróż nas przegoni
z odrapanej parkowej ławki
i śmiejąc sie okropnie
skaże - ogryzek jabłka
leżący pod pniem jabłoni



nie kwitnij pod moim oknem
w deszczu
nie proś szyby
żeby pod twoim oddechem ciepłym pietrzchła

tyle liści
odeszło aby nie wrócić

przeklętą zielenią
podpełzasz pod moją głowę
i poprzez brwi ściągnięte
mówisz: jestem

a ja odpycham
twoje srebrne ciało
w zaciśniętej pięści pospiesznie
kruszę na pył zerwane liście

 

jest cała ziemia samotności
i tylko jedna grudka twojego uśmiechu

jest całe morze samotności
twoja tkliwość ponad nim jak zgubiony ptak

jest całe niebo samotności
i tylko jeden w nim anioł
o skrzydłach tak nieważkich jak twe słowa

 

powlokłam lakierem paznokcie
i moje palce błyszczą
panie mój bądź miłościw
moim myślom

obrysowałam ciemną kredką powieki
i niebo gwiaździste odbija się w mym spojrzeniu
panie mój bądź miłościw
memu pragnieniu

przywitałam cię pocałunkiem
najprościej
panie mój bądź miłościw
mojej miłości

 

Boże mój zmiłuj się nade mną
czemu stworzyłeś mnie na niepodobieństwo
twardych kamieni

pełna jestem twoich tajemnic
wodę zamieniam w wino pragnienia
wino zamieniam w płomień krwi

Boże mojego bólu
atłasowym oddechem wymość
puste gniazdo mego serca

lekko - żeby nie pognieść skrzydeł
tchnij we mnie ptaka
o głosie skrebrnym z tkliwości

   

Przytul dziecko w Tobie...

Od kilku dni krąży w sieci wzruszający filmik, który pochodzi z tego bloga.

Gdy oglądam to video, brzmią mi w głowie słowa, które niedawno ktoś mi dał na zadanie domowe...

"Be compassionate to yourself"...


A dziś radio grało świątecznie, że "Ktoś puka do Twych drzwi, by przytulić dziecko w Tobie"...

Bo ono mieszka w każdym z nas...


...gdy czas mija nieubłaganie...



...gdy za Poświatowską chcesz wołać:

"bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno

chłód wieje z przestrzeni

kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja

to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata"...



... gdy wszystko w Tobie krzyczy, a na zewnątrz zastygnięta twarz, by się nie rozpaść na kawałki...


...gdy łzy wyschły już dawno, a Ty tak bardzo pragniesz zapłakać, bo wierzysz że to przyniesie ulgę...


...gdy obok ktoś siebie Tobie daje, a Ty stoisz z pustymi rękami...

 

...Ktoś kiedyś wybrał Cię byś był tutaj...

 

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Kolędowo...

Mam swoje ulubione wykonanie polskich kolęd, nagrane wraz z Edytą Geppert w 1995 roku przez debiutantów KFPP w Opolu. Wykonanie tym piękniejsze, że powstało w Ziemii Świętej.

Dawno temu dostałam od przyjaciela kasetę VHS z "Kolędami z Ziemii Świetej", ale z powodu licznych przeprowadzek gdzieś mi się zawieruszyła i bardzo mi smutno z tego powodu. 

Mam takie marzenie, by jakimś cudem ją kiedyś odzyskać...


Razem z tym nagraniem posyłam Wam gorące życzenia świąteczne... Radosnego czasu spędzonego z rodziną i przyjaciółmi.

czwartek, 20 grudnia 2012

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Ojczyzna Sherlocka Holmesa...

Wiele wybitnych pisarzy i innych artystów związanych jest ze Szkocją i Edynburgiem, o czym na każdym kroku przypominają pamiątkowe tabliczki oraz pomniki.
Jedną z takich postaci jest Sir Arthur Conan Doyle, który stworzył Sherlocka Holmesa.

Po 3 latach pomnik najbardziej znanego detektywa na świecie, usunięty z Picardy Place na czas prac związanych z nową linią tramwajową, wreszcie powrócił na stare śmieci i cieszy oczy tubylców oraz przyjezdnych gości.

Przyszedł mi do głowy pomysł na mini komiks - oto on :)


czwartek, 13 grudnia 2012

Stereopary...

... czyli obrazki 3D "na wyciągnięcie ręki"...

Wystarczy kilka chwil treningu aby nauczyć się widzieć obrazy 3D bez użycia specjalnych okularów. Jak to możliwe? Poniżej jest kilka zdjęć ułożonych w tzw. stereopary, które ukazują swój trzeci wymiar gdy spojrzeć na nie 'na krzyż' czyli zezując.

Dojrzenie głębi ułatwiło mi ustawienie palca wskazującego tuż przed nosem. Patrząc na czubek palca naturalną koleją rzeczy zaczynamy zezować. Zezuj tak długo aż zamiast 2 obrazków zaczniesz widzieć trzy. Wtedy przejdź wzrokiem na tej środkowy obrazek. Co widzisz?

Prawda jakie to łatwe i efektowne :)

Wklejam miniaturki zdjęć - po kliknięciu otworzą się w osobnym oknie w lepszej rozdzielczości.












Mój ulubiony jest mini pokoik z białej czekolady (Manufaktura Czekolady - Kraków). 
Macie swoich faworytów? Czekam na Wasze relacje...

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Spacerowy misz masz...

Wklejam zdjęcia z mojego ostatniego łazikowania po mieście.

 "Please keep closed" - dwuznacznie... - czytaj miedzy wierszami...

 
"Kolejny dzień, kolejny sen, świta..."

 
Niby zima a wiosna...

 
W oczekiwaniu na głodne ptaszęta...

Kolorowe a przez to niesamowicie optymistyczne grafitti w jednym z osiedlowych parków :) 
Bardzo mi się podoba!


Kawa najlepiej smakuje mi z kubka, bo ją lubię w dużych ilościach. Niemniej jednak te delikatne filiżanki urzekły mnie bardzo...

 

Czasami warto zadrzeć głowę w niebo i zobaczyć niedostrzegalne...



Brama kościelna gdzieś na Morningside...
 
Stęskniliście się za kulinariami? Proszę bardzo! Dziś ciasto śmietankowo-owocowe z mnóstwem kolorowej galaretki. Zdecydowanie dla amatorów tego smakołyku. Jeśli nie lubicie galaretki można ją zastąpić połamana czekoladą mleczną i bakaliami...


Pieczemy biszkopt wg. ulubionego przepisu; przekrawamy wzdłuż na dwa placki. Ubijamy 3 (lub 2 jeśli biszkopt pieczemy w tortownicy) śmietany kremówki (ja używam double cream) i gdy jest już sztywna dodajemy stopniowo 1 galaretkę rozpuszczoną z połowie ilości wody.
Wcześniej przygotowujemy 2-3 rodzaje galaretki rozpuszczone w połowie wody z przepisu. Gdy dobrze zastygnie kroimy w kostkę i dodajemy do ubitej masy kremowej (odłożyć nieco bitej śmietany na wierzch ciasta). Delikatnie mieszamy i tak gotową masę wykładamy na biszkopt. Wyrównać i przykryć drugim blatem biszkoptu. Posmarować wierzch pozostałą częścią kremu i udekorować wg. uzniania (swoje ciasto ustroiłam owocami świeżymi oraz z syropu).
Jeśli lubicie to można biszkopt nasączyć sokiem pomarańczowych, choć to ciasto wychodzi dość wilgotne.


sobota, 8 grudnia 2012

Nadchodzi...

Spacerując ulicami można by odnieść wrażenie, że zima zagościła u nas na dobre, a przynajmniej że Boże Narodzenie tuż tuż... Uwielbiam Edynburg o tej porze roku. Jest cudny, kolorowy, odświętny. 
Zobaczcie zresztą sami...

 
 
 

wtorek, 4 grudnia 2012

Złote rybki...

Niedawno miałam sen o złotych rybkach. Przyszedł sobie znienacka i pozostał. Codziennie o nich myślałam i nie dawało mi to spokoju. Więc wybrałam się do pobliskiego sklepu zoologicznego i wróciłam do domu z trzema rybkami. Szaleństwo, wiem, ale uwielbiam się im przyglądać jak pływają. Dzieci też :)

 

Chwalę się przepysznymi ciastkami z ciasta francuskiego, które zrobiłam zupełnie spontanicznie ryzykując, że nic z mojego pomysłu nie wyjdzie i całe blaszki wylądują w koszu. Tymczasem upiekły się bardzo smaczne ciacha, jedne o smaku mocno cytrynowym, drugie - z pastą pomidorowo-ziołową. Do tych drugich następnym razem dodam nieco żółtego sera dla zaostrzenia smaku.

 

Takie cudne widoki funduje nam ostatnio edynburskie niebo :) Aż się chce na spacer wyjść...